Kapsztad – miejsce, które trzeba zobaczyć na własne oczy chociaż raz.

Dla tych co zapomnieli: Kapsztad to miasto i port morski oraz stolica legislacyjna Republiki Południowej Afryki. Liczy sobie około 4 miliony mieszkańców i może poszczycić się niemal 300 km lini brzegowej a także śródziemnomorskim klimatem. Z Polski dolecimy tam w jakieś 15 godzin, obowiązkowo z jedną przesiadką.
Powodów żeby go odwiedzić jest naprawdę wiele. Jako pierwszy przychodzi mi na myśl wyjątkowe położenie Kapsztadu: między Góra Stołową a Oceanem Atlantyckim tworząc jedyny taki dramatyczny kontrast na świecie. Majestatyczne góry zachęcają do trekingów mnogością tras, bliskość oceanu do wygrzewania się na plaży, surfingu czy nurkowania. W samej stalicy znajdziecie ogrom historii, kultury, i tak zwanego klimatu. A także restauracje z każdego zakątka świata w naprawdę korzystnych cenach. Na obrzeżach Kapsztadu możecie obejrzeć jedne z najsłynniejszych winnych regionów na ziemi i spróbować wyśmienitych alkoholi. Dodatkowo… No dobrze, nie przedłużając, poniżej przedstawiam moją subiektywną 7 listę najlepszych atrakcji Kapsztadu. Tych rzeczy nie można ominąć! A raczej można, ale nie polecam 😉
- Góra Stołowa czyli coś czego nie ominiecie

Jest to charakterystyczny symbol Kapsztadu – wzniesienie, które ma ponad 260 milionów lat a więc więcej niż Andy, Alpy czy Himalaje. Góra na którą wchodzi lub wjeżdża kolejką niemal każdy turysta odwiedzający RPA. Nie bez powodu, bo na górze czeka Was niesamowity widok na Kapsztad, Zatokę Stołową i jej skalisty półwysep. Dodatkowo, Góra Stołowa od dawna ma głębokie znaczenie kulturowe i historyczne dla lokalnych społeczności Khoikhoi i San, które uznają ją za miejsce duchowe i symbol swojego dziedzictwa.
*Tips: Zwiedzanie Góry Stołowej na piechotę jest bardzo popularne. Jest wiele szlaków o różnym stopniu trudności, ale bez względu, którą trasę wybieracie, chodźcie zawsze w grupie. Należy też trzymać się utartych ścieżek, wielu turystów spadło w dół w czasie szukania skrótów! Ratownicy na Górze Stołowej: Tel +27 (0)2121 948 9900
2. Boulders Beach i ptasi raj

Jedno słowo:pingwiny. Chyba każdy, kto przyjeżdża do Kapsztadu chce je zobaczyć, mnie włączając! No bo jak to, jesteśmy w Afryce, i jakimś cudem mieszka tu przepiękna kolonia pingwinów? Ano tak, i to od dawna. Pingwiny po raz pierwszy przybyły do False Bay w 1983 roku z wyspy Dyer. W tamtych czasach było dla nich mnóstwo jedzenia, a kolonia szybko się rozrastała – niestety z powodu rozwoju turystki, zanieczyszczeń i komercjalizacji ich liczba drastycznie spadała, lecz dziś RPA stawia nich konserwację i ochronę. Najlepszym miejscem (choć nie jedynym) do ich zobaczenia jest właśnie Boulders Beach, gdzie możecie zobaczyć kolonię naprawdę blisko jak wygrzewają się na piasku czy zwinnie znikają w falach. Są niesamowite!
*Tips: Najlepszym okresem na ich podglądanie to styczeń, kiedy młode ptaki linieją na plaży. Jeśli zależy Wam na zdjęciach, bądźcie wcześnie rano lub późnym popołudniem, kiedy ptaki są najbardziej aktywne. Wstęp będzie was kosztował R190 od osoby.
3. Targi, targi, targi i jeszcze raz targi!

Kapsztad jest chyba jedynym takim miejscem na świecie, gdzie liczba lokalnych marketów przewyższa liczbę mieszkańców! Oczywiście żartuję, ale jest ich naprawdę mnóstwo i warto odwiedzić choć jeden 😉 Znajdziecie tam lokalne wyroby, ubrania, świeżutkie kulinarne przysmaki z różnych kuchni świata, koktajle, przyprawy, koncerty i zajęcia – słowem, wszystko! Jest to też wspaniały sposób żeby wtopić się w lokalną kulturę i życie mieszkańców. Jedne z najlepszych targów to Oranjezicht City Farm Market, The Old Biscuit Mill Market, Blue Bird Garage Market czy Bay Harbour Market. Przejrzyjcie listę 10 najlepszych targów w Kapsztadzie tutaj.
4. Winnice i okolice

Wino produkowane w okolicach Kapsztadu może poszczycić się sławą i to nie bez powodu – są one uznawane za jedne z najlepszych na świecie. Degustacja wina i odwiedzanie spektakularnych gospodarstw winiarskich to jedna z najlepszych atrakcji w Kapsztadzie! W końcu Cape Winelands to największy region winiarski w kraju. Na miejscu znajdziecie wiele ofert 1 lub kilkudniowych wycieczek które oprowadzą Was po niesamowitych winnicach w regionie. Od Constantii po Stellenbosch winiarnie oferują już nie tylko degustacje z instruktorem ale też wspaniałe ogrody, kolekcje dzieł sztuki, posiłki a nawet luksusowe miejsca ze spa. Wybór wycieczek jest ogromny, a tzn half-day tour zaczynają się już od 50 dolarów/os.
*Tips: Wiele wycieczek oferuje odbiór z oraz pod Wasze miejsce noclegowe. Polecam tą opcję, zwłaszcza, kiedy nieco poszalejecie na wycieczce i nie będziecie mieli ochoty szukać transportu do zakwaterowania 😉
5. Muizenberg – surferska mekka dla żółtodziobów

Jeśli przeglądaliście w sieci zdjęcia z RPA czy Kapsztadu, na pewno rzuciły Wam się w oczy charakterystyczne kolorowe domki. Zobaczycie je właśnie tam – choć to nie tylko dlatego plaża w Muizenbergu jest warta odwiedzenia. Przede wszystkim jest to niesamowite miejsce na surfing (zwłaszcza dla początkujących) – możecie śmiało postawić tam pierwsze kroki na desce, przy naprawdę przepięknym otoczeniu. Ocean w otoczeniu górzystego rejonu robi niesamowite wrażenie, a sama zatoka jest bezpieczna, płytka przez długi odcinek oraz obserwowana przez ratowników. Samo miejsce ma też tak zwany klimat – urokliwe kafejki z najlepiej smakującą kawą, leniwi spacerowicze z psami na rozległej plaży czy lokalne szkółki surferskie śpiewające na głos swoją rozgrzewkę tworzą atmosferę nie do podrobienia. Nie bez powodu plaża w Muizenbergu jest uważana przed wielu za najpiękniejszą w Kapsztadzie!
*Tips: Nie mam. Tam trzeba pojechać!
6. Gastronomia. To gdzie dziś na kolacje?

Może nie jest to typowa polecajka z blogów o Kapsztadzie, ale dla mnie jako foodie jedzenie musiało się tu znaleźć! W Kapsztadzie znajdziecie restauracje z niemal każdą kuchnią świata i to na równie światowym poziomie, a cenach znacznie lepszych niż Europejskie. Jeśli jesteście fanami lub chcielibyście spróbować fine dining to dobrze trafiliście. W Kapsztadzie znajdziecie jedne z najlepszych restauracji na świecie, ale także mnóstwo miejsc na 'polską kieszeń’
.*Tips: Szczególnie polecam Tjing Tjing House (Japońska) i Gold Restaurant (14 afrykańskich kursów razem z afrykańskim show)
Atrakcji można by wymieniać tak naprawdę bez końca, a zależą one przede wszystkim od preferencji i zainteresowań: Jesteś fanem historii? Nie możesz ominąć muzeum apartheidu District Six i darmowych wycieczek z przewodnikiem po Kapsztadzie. Natura robi na Tobie wrażenie? Ogrody Kirstenbosh czekają. Szukasz ekstremalnych rozrywek? Lot paralotnią z Signal Hill (polecam!) czy nurkowanie rekinami to zapewni. Chcesz cały wyjazd spędzić na leżaku lub w restauracji? Nie ma problemu, piękne plaże na Cambs Bay, ogromny wybór restauracji i zakwaterowań – do wyboru.
W Kapsztadzie możnaby spędzić wiele tygodni i wciąż nie nacieszyć się wszystkim, co oferuje. A jednak, ze względu na swoją złą sławę w kwestii bezpieczeństwa wciąż nie jest aż tak popularny jak zasługuje, ale co roku odwiedza a nawet przeprowadza się tu coraz więcej turystów. Jakie są Wasze doświadczenia? Byliście bądź planujecie odwiedzić Mother City?