To jak z tym Kapsztadem – bezpieczny czy niekoniecznie?
Odpowiedź jest zawsze taka sama:to zależy.
Na przykład zależy dla kogo. Kiedy planowałam swój wyjazd do Ameryki Środkowej w 2023 i zastanawiałam się jak bezpieczne jest Panama City usłyszałam od lokalsów: dla osoby pochodzącej z Ameryki Środkowej bardzo bezpieczne, dla Europejczyka niekoniecznie. I jest w tym sporo prawdy, bo jesteśmy (przynajmniej w Polsce) przyzwyczajeni do naprawdę bezpiecznej codzienności.W związku z tym większość dużych miast poza Europą będą nam się wydawać niebezpieczne. Co nie znaczy, że nie należy je omijać szerokim łukiem 😉
Reputacja Kapsztadu
Kiedy zdecydowałam się na swój pierwszy wyjazd solo do RPA, wiedziałam, że większość czasu spędzę pracując z dzikimi zwierzętami. I chociaż to był mój główny cel podróży do RPA, od zawsze chciałam też odwiedzić legendarny Kapsztad! No, może nie od zawsze. Mniej więcej od kiedy zobaczyłam w internecie jak niesamowicie jest położony (ocean + góry ) i przeczytałam, że mieszka tam kolonia pingwinów na plaży. To te pingwiny były chyba główną motywacją.

Skoro już lecę na drugi koniec świata, to chyba jasne, że odwiedzę przez okazji miasto które było na moim bucket list od lat, prawda? Nie do końca. Kiedy czytałam opinie na temat bezpieczeństwa w Kapsztadzie w internecie, wpisy dziewczyn podróżujących solo i mieszkających w RPA, miałam watpliwości czy w ogóle odwiedzę Kapsztad. Było tak, ponieważ nie brakuje informacji na temat napadów, gwałtów czy nawet morderstw. Brrr. Jakby nie patrzeć, Kapsztad uplasował się na niechlubnym 12. miejscu z najniebezpieczniejszych miast świata ze względu na liczbę morderstw na 100.000 mieszkańców.
A jednak go odwiedziłam. Jak to się stało?
Przede wszystkim odwiedziłam go dzięki znalezieniu wspaniałej organizacji StayAfrica, która zorganizowała transport z lotniska, zakwaterowanie, wypełniła częściowo dzień wolontariatem i umożliwiła poznanie wspaniałych ludzi z podobnym do mojego podejściem do świata. Sama nie czułam się na tyle komfortowo, by zwiedzać Kapsztad na własną rękę, jednak nie mówię, że jest to niemożliwe – takich osób jest naprawdę wiele. Mieszkałam w domu z monitoringiem pełnym ludzi jak ja – zagranicznych wolontariuszy podróżujących solo – o tym doświadczeniu z StayAfrica możecie przeczytać tu. Najprościej mówiąc, czułam się w nim bezpiecznie.

Czy czułam się bezpiecznie jako kobieta zwiedzając Kapsztad?
Zazwyczaj czułam się bardzo bezpiecznie chodząc po Kapsztadzie, ale dzięki kilku bezwględnym zasadom, które obowiązywały w naszym domu wolontariuszy, poza oczywiście tak zwanym zdrowym rozsądkiem. Dzielę się nimi poniżej i zachęcam do korzystania z nich, bez względu na to czy jedziecie z rodziną, drugą połówką czy samemu.
- Nigdy nie używamy transportu publicznego. Po Kapsztadzie poruszamy się wyłącznie Uberem, który jest najbezpieczniejszym środkiem transportu, o ile nie mamy wynajętego samochodu.
- Po mieście staramy się chodzić w grupie minimum 2 osób. Wyjątkiem są bardzo turystyczne dzielnice (np Waterfront) i miejsca (np Watershed).
- W góry chodzimy wyłącznie grupami.
- W nocy ZAWSZE wracamy do domu Uberem nawet jeśli jest to odległość 200 metrów.
- Nie chodzimy z telefonem w ręce, nie obnosimy się z biżuterią, aparatem czy markowymi rzeczami.
- Nie zostawiamy drinków w lokalu bez nadzoru.
Stosując się do zasad wymienionych wyżej, nie byłam świadkiem żadnych niebezpiecznych sytuacji w Kapsztadzie – chodziłam nawet sama po naszej dzielnicy (Observatory) i również czułam się dość bezpiecznie, poza momentami gdzie wokół były osoby bezdomne. Po covidzie osób mieszkających na ulicy przybyło na całym świecie – nie tylko w RPA, ale na całym świecie. Podobnie czułabym się przechodząc po 'ciemniejszych’ rejonach Paryża czy Berlina. Oczywiście zdarzali się mężczyźni którzy coś do mnie wołali (catcalling), ale jeśli nie zwracacie na to uwagi, żaden nie podchodził bliżej.

Co więc z zabójstwami, gwałtami, brutalnymi napadami?
Na całe szczęście nie byłam świadkiem ani jednej takiej sytuacji, ale to oczywiście nie znaczy, że ich nie ma. O tych wydarzeniach słyszy się często, tyle że znakomita większość ma miejsce w bardzo ubogich dzielnicach Kapsztadu – dzielnicach które omijają nawet lokalsi. Dobrze zapoznać się z mapą Kapsztadu i wiedzieć gdzie zlokalizowane są takie rejony, ale blaszane domy i dzielnice widać dobrze gołym okiem.
Podsumowując
Ogromnie polecam odwiedzenie Kapsztadu – jestem przeszczęśliwa, że zdecydowałam się tam pojechać i planuję odwiedzić go znowu. Jest to w mojej opinii jedno z najpiękniejszych i najbardziej wyjątkowych miejsc na ziemi, jednak bez wątpienia nie cieszy się dobrą reputacją jeśli chodzi o bezpieczeństwo. Każdy ma naturalnie jakiś stopień niepewności i ryzyka który toleruje, a informacje w internecie na temat Kapsztadu nie zachęcają do jego odwiedzenia – zachęcam jednak do rozmawiania z osobami które realnie go odwiedziły, lub mieszkają tam na stałe. To na pewno pomoże podjąć decyzję 🙂

Jeśli masz jakieś pytania apropos bezpieczeństwa w Kapsztadzie zapraszam do dyskusji a chętnie przedstawię swój punkt widzenia i pomogę 🙂